no wlasnie ostatnio wysprzatalam kuchnie, wszystko nieby bylo skryte, nawet smieci nie mialam (bo do smietnikla tez mi sie kryly) ale ich mnostwo bylo w powietrzu!
Sprobuje jeszcze raz wszystko porzadnie
Wysłane:: 28 Lipiec 2007, 13:28
a u mnie dzis znalazlam na scianie 5 takich malych bialych gasienic, byly na suficie... wysprzatalam, odkurzylam cale mieszkanie, i nigdzie ich nie znalazlam gdzie by mogly byc. sa tylko w sypialni. ciekawa jestem czy jutro tez jakies wyjda, bo maz mowil ze podobne mial w pracy i co je zabil to na nastepny dzien byly nastepne. i ze wychodzily tylko w nocy. brrrr a ja mam je w sypialni ;(
Wysłane:: 30 Lipiec 2007, 10:59
Na tej stronce znajdziecie robaki ,ktore moga mieszkac w waszych domach. Niestety tych moich nie znalazlam. Te sa raczej kuchenne.
RobakiWysłane:: 30 Lipiec 2007, 12:29
odkrylam co to jest. To odmiana moli. Przeczytajcie to to wszystko wyjasni o co chodzi z sufitem. Znalazlam tez osobno,ze moja utworzyc wlasne miasto w odkurzaczu... Wiec jesli ktos je posiada to prosze sprawdzic! Najgorsze jest to,ze mam je w sypialni. Zrobilam juz generalne porzadki i siedliska nie moge znalesc.- Skoncze jeszcze porzadki w duzym pokoju i biore sie za przegladanie kuchni!
Jeżeli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy ro mole, to niech je porzuci
Czuję się w tej dziedzinie ekspertką, ponieważ walczyłam z upierdliwcami parę ładnych miesięcy - i od kilku lat mam spokój
1. Mole najczęściej przynosi się ze sklepu. W czasach hipermarketów te owady przeżywają swój "złoty wiek". Larwy siedzą w mące lub innych produktach. Dlatego lepiej nie robić większych niż to konieczne zapasów suchych, sypkich pokarmów.
2. Niewiele jest produktów, w których moli nie można znaleźć. Ewolucyjny sukces zawdzięczają małej wybredności. Moja teściowa (dentystka) odkryła kiedy mole w.. proszku do produkcji plomb. Co prawda nie przeżyły tej konsumpcji, ale próbowały
3. Zaczynają życie jako małe, białe larwy z ciemniejszymi główkami. Potem larwy te rosną do mało ponetnych, tłustych form. W przypadku większej inwazji lubią wychodzić na sufit w poszukiwaniu jedzenia - i jest to pierwszy i ostatni alarm. Pojedyncze sztuki pozostają w ukryciu, gdyż starcza dla nich pokarmu.
4. przyprawy są ich częstym siedliskiem - nie tylko Warzywko, ale nawet sos grzybowy Knorra w proszku - wszystko, co zawiera suszone kawałki warzyw bądź owoców.
5.uwielbiaja suszone owoce. A także kasze, płatki śniadaniowe - słowem - suche i sypkie rzeczy. Nie pogradzą także słodyczami.
PORADNIK - W SYTUACJI AWARYJNEJ:
1. zrobić generalny porządek w całej kuchni. Otworzyć WSZYSTKIE nieotwarte paczki z sypkimi, suchymi produktami i zajrzeć do środka.
2. zainfekowane rzeczy mają często "pajęczynki", pojedyncze włókna w środku. Ale nie zawSze. Włókna te bowiem powstają już przy przechodzeniu ze stadium larwalnego w poczwarkę. Gdy w produkcie są same larwy, nie ma jeszcze pajęczynki. Trzeba mieć oczy szeroko otwrte, ponieważ larwy są początkowo maleńkie.
3. w razie wątpliwości - wyrzucić dany produkt
4. przejrzeć przyprawy i słodycze - zwłaszcza ciastka
5. NIE ISTNIEJE COŚ TAKIEGO, JAK HERMETYCZNE PUSZKI!!!! Żródłem inwazji w mojej kluchni była "hermetyczna" puszka, w której trzymałam suszone jabłka. Gdy ją otwarłam - oczom moim ukazął się widok jak z koszmaru - kłebiąca się masa białych, uślizgłych robali. Puszka wraz z zawartościa powędrowała do zsypu. Nie mam pojęcia, jak one tam wlazły i jak z niej wychodziły. Puszka była porządna i - jak mi się wydawało - szczelna. Po jej likwidacji problem zniknął.
5. Najlpesze są dobre, stare słoiki. Ewentualnie pojemniki Tupperware.
6. ja osobiście nie polecam pryskania kuchni Raidem. Zdaje się, że nawet producent zabrania tego robić. Raid jest dobry na owady latające, nie wejdzie do puszek i opakowań, może natomiast struć jakieś gorzej zabezpiczone jedzenie. Wystarczy generalny porządek.