GirlsClub
 
Forum Pomoc rejestracja
Jesteś tutaj: GirlsClub.pl » forum » wydarzenia » Oddac do domu starcow. (Przeczytany 6850 razy)                   Strony: [1] 2
9 Grudzień 2007, 00:58
Natasha

gaduł‚a
****
Wiadomości: 3.713

Prawie każdy stanie kiedyś wobec tej decyzji: czy oddać matkę lub ojca do domu opieki zwanego potocznie domem starców. Ci, którzy się na to zdecydują, będą żyli z piętnem wyrodnych dzieci. Ci, którzy zatrzymają starzejących się rodziców we własnym domu, mogą taką decyzją zamienić swoje życie w piekło.
 





Czcij ojca swego i matkę

Przykazanie mówi wyraźnie, jaki powinien być stosunek dzieci do rodziców. Nie ma tutaj żadnej wątpliwości. Trzeba się nimi opiekować do końca życia i już, ale jak się opiekować w sytuacji na przykład takiej: rodzina ma dwójkę dzieci, ojciec nie pracuje, na utrzymaniu jest jeszcze babcia, która pobiera głodową emeryturę w wysokości 450 złotych. Co zrobić? Trzeba jakoś żyć okazując szacunek matce, która wykarmiła własną piersią dziecko, o domu starców nie ma co marzyć, bo pobyt tam kosztuje w zależności od miejsca od 1500 do 1800 zł za miesiąc. Podane ceny dotyczą okolic Warszawy z lewej i prawej strony Wisły. Z prawej jest trochę drożej.

- Źle zaczynasz tę rozmowę - mówi Ryszard, biznesmen, który odwiedza matkę w podwarszawskim domu opieki. Dom starców lub opieka we własnym domu to jest dylemat ludzi zamożnych, takich, którzy mają jakieś dochody. Ludzie biedni po prostu opiekują się swoimi starzejącymi się rodzicami na tyle, na ile potrafią i już, żadnych dylematów tam nie ma. Oni nie muszą podejmować decyzji. Ja musiałem.

Ryszard nie miał wątpliwości co do tego, że jego mama powinna znaleźć się w domu opieki. Oboje postanowili, że tak będzie lepiej.

- Nie wiem, jak to miałoby inaczej wyglądać - mówi - pracuję po 14 godzin na dobę, nie ma mnie w domu, mama ma zaawansowany gościec, nie może się poruszać, kto miałby się nią zająć? Jestem po rozwodzie, nie mam dzieci. Doszliśmy do wniosku, że dom opieki, dobry dom opieki z kulturalną i miłą obsługą, to jest to. Płacę za to, płacę sporo. Mamie się podoba, ma ulubionego pielęgniarza, który jest w dodatku czarny, przyjechał tu z jakiejś Ghany czy skądś. Rozmawiają sobie i żartują. Opowiada mamie, jak jest w Afryce. Naprawdę nic więcej nie mogłem zrobić. Uważam, że to naturalna kolej rzeczy.

Umieralnia

Domy opieki nie są jednakowe. W tych lepszych są zajęcia świetlicowe, telewizor w każdym pokoju, wspólne wycieczki i spacery po otaczającym dom opieki parku.

- Ja pracowałam w gorszym domu opieki - mówi Joanna. - Obyś się tam nigdy nie znalazł, nie życzę ci tego. Bieda z nędzą. Ludzie z alzheimerem leżą godzinami w łóżku, mają odleżyny, brakuje personelu, więc dziadki taplają się we własnych odchodach. Koszmar. Nikt do nich nie przychodzi, bo rodzina pozbyła się kłopotu i już. Zostawiła dziadka tak jak się zostawia psa przed wyjazdem na wakacje. No a potem jest już tylko czekanie na śmierć. Dla tych ludzi nie ma już życia, siedzą sobie i odmawiają różaniec.

Nie zawsze jest tak tragicznie, jak opowiada Joanna. W jednym z domów opieki w zachodniej Polsce zaproponowano starym schorowanym ludziom dość zaskakującą terapię.

- Wiem, że może się to wydać dziwne - mówi pani Wiktoria, emerytowana nauczycielka. - Zaproponowałam tym ludziom zajęcia dogoterapii. Mam ukończony kurs i prowadzę takie zajęcia z niepełnosprawnymi dziećmi. Pomyślałam, że nic nie stoi na przeszkodzie, by spróbować tego samego z osobami starszymi. Oczywiście forma jest trochę inna - osiemdziesięciolatka z artretyzmem nie będzie bawić się z psem tak jak dziecko, ale może przynajmniej rzucić psu piłkę i on ją przyniesie z powrotem. Wydaje się, że to niewiele, ale oni czekają na moje wizyty, czekają, kiedy do nich przyjdę. Nie ma dla nich nic ważniejszego.

Kiedy człowiek ma osiemdziesiąt lat i myśli już tylko o przeszłości, to wizyta opiekunki z wyszkolonym do zabaw psem może być dla niego wydarzeniem i przeważnie jest, szczególnie kiedy prócz tej opiekunki nie pojawia się nikt z krewnych ani żadne z dzieci.

Poświęcenie

Kiedy już ktoś zdecydował się na oddanie rodzica do domu opieki, powinien mieć chociaż na tyle przyzwoitości, żeby pojawić się przynajmniej raz w tygodniu i porozmawiać z matką czy ojcem. Wielu osób na to nie stać. Czy ich potępiać? Niektórych tak, ale czy wszystkich?

- Powiem ci tyle, że mój tata, do którego byłam bardzo przywiązana, zamienił się na starość w potwora - mówi Anna. - Poświęciłam dla niego całe życie, mój maż zrobił to samo i dzieci również. Kiedy wracały ze szkoły, najważniejsze było zajmowanie się dziadkiem i realizowanie jego potrzeb. Ojciec miał coraz dziwniejsze zachcianki, coraz bardziej szalone. W końcu zaczął uciekać nam z domu, a kiedy go sprowadziliśmy, oskarżył nas o to, że zabieramy mu pieniądze. Kiedy ktoś do nas przychodził, mówił, że głoduje, że nie dajemy mu jedzenia albo dajemy gorsze, źle ugotowane. Skarżył się sąsiadom, w jak okropnych warunkach przyszło mu żyć. Sąsiedzi, nie wszyscy, ale znaleźli się tacy, wierzyli mu i wzywali policję. Twierdzili potem, że znęcamy się nad ojcem. W końcu nie wytrzymaliśmy i postanowiliśmy umieścić go w domu opieki. To bardzo dobry dom, jest własnością Kościoła, ale nie prowadzą go siostry zakonne. Ojciec miał łzy w oczach, kiedy wsiadał do samochodu, ale nie przyszło mu do głowy, żeby nas przeprosić za te wszystkie wybryki. Po miesiącu pobytu przyzwyczaił się; kiedy przyjeżdżamy, jest pogodny i uśmiechnięty, nie narzeka i nie szaleje. Kierowniczka mówi, że jest jednym z najbardziej zdyscyplinowanych pensjonariuszy.

Decyzja o umieszczeniu rodzica w domu opieki nie musi być więc oceniana jako pozbycie się problemu. Może być to decyzja heroiczna, bo przecież człowiek musi wybierać między szczęściem i spokojem własnej, nowej rodziny a dobrem najbliższej osoby. Najgorsze, co można zrobić w wypadku gdy starzejący się rodzic staje się nieznośny dla otoczenia, to udawać, że nic się nie dzieje, zaciskać zęby i poświęcać się dla "dobra rodziny". Raczej nie ma szans na to, by życie pod jednym dachem ze staruszkiem dotkniętym chorobą Alzheimera czy demencją pozostało bez wpływu na rozwój dzieci mieszkających w tym samym domu lub na relacje pomiędzy domownikami. Oczywiście jeśli ktoś ma warunki do tego, żeby zapewnić rodzicom profesjonalną i dobrą opiekę pod własnym dachem, nie ma potrzeby, by korzystał z dobrodziejstwa jakim jest dom opieki, ale ilu ludzi w Polsce ma taką możliwość? Czy mieszkanie w jakimś blokowisku, z którego stary i zniedołężniały człowiek nie może się nawet ruszyć, bo boi się windy, a schody są za wysokie, może być uznane za godną starość? Wielu powie, że tak, bo "z rodziną", ale czy rzeczywiście to jest dla starszych ludzi najważniejsze?

Rafał Majchrzak

10 Grudzień 2007, 13:42
Perełka01
Ja nigdy nie oddalabym nikogo z mojej rodziny do domu starcow...chyba, ze ta osoba by mi wyrzadzila jakies krzywdy
10 Grudzień 2007, 13:47
Natasha

gaduł‚a
****
Wiadomości: 3.713

Ja mam wojka w domu opieki ale dlatego ,ze on jest chory i trzeba mu podawac tabletki o stalych godzinach a niestety moi rodzice pracuja i nie moga tego robic.Bo gdy on nie dostanie tabletki to zaczyna wariowac.

Ale mialam sytuacje w mojej rodzinie,ze babcia moja spadla ze schodow i stracila pamięć.A ze brat mojego ojca nie pracuje wrza z zona siedza w domu to moi rodzice pojechali aby sie ich spytac czy by mogli sie zaopiekowac babcia przez 2 tyg a potem moi rodzice by ja wzieli do siebie.To ten skur..... powiedzial-oddajcie stara do domu starcow.Moj tato dlugo nie mogl sie z tym pogodzic ,ze jego brat tak powiedzial (wsumie do dzisiaj nie rozmawiaja).
10 Grudzień 2007, 16:24
engelsien19

gaduł‚a
****
Wiadomości: 13.633
ZycieNieJestLepsze AniGorszeOdMarzen,jestTylkoInne


ja pewnie tez bym tego nie chciala dla nikogo bliskiego... ale znowu u nas jak sie patrzy na ten dom starcow... Roll Eyes
Boski !




14 Wrzesień 2009, 14:04
engelsien19

gaduł‚a
****
Wiadomości: 13.633
ZycieNieJestLepsze AniGorszeOdMarzen,jestTylkoInne


Tak coraz czesciej o tym mysle .... jakie rozwiazanie jest leprze ... opiekowac sie rodzicem czy dac do domu starcow ... Przeciez w sumie  , czy naprawde tam tak zle jest ? TO tak jak by mieli blog obok mieszkac z tym ze tam ma sasiadow w swoim wieku i lekarzy pod reka .... Co o tym myslicie ?




14 Wrzesień 2009, 15:17
siasia

gaduł‚a
****
Wiadomości: 12.914

zdecydowanie opieka bliskich!!! obcy kudzie nigdy nie zastapią ciepła i miłości dzieci

Za każdą minutę spędzoną tutaj z Wami dziewczynki moje kochane- gorąco dziękuję :*
14 Wrzesień 2009, 15:19
Nicole

gaduł‚a
****
Wiadomości: 5.175

ja jestem za opieką, chyba że okazałoby się że niedaje sobie sama rady
14 Wrzesień 2009, 15:21
siasia

gaduł‚a
****
Wiadomości: 12.914

tzn jesli o mame chodzi to mi tam wsio adno, ona sie mna nie przejmowala jakos Tongue ale Tatusia nigdy nigdzie nie oddam !!!

Za każdą minutę spędzoną tutaj z Wami dziewczynki moje kochane- gorąco dziękuję :*
14 Wrzesień 2009, 21:25
engelsien19

gaduł‚a
****
Wiadomości: 13.633
ZycieNieJestLepsze AniGorszeOdMarzen,jestTylkoInne


ja mama opiekowac bym sie mogla, ale reszta rodziny , to jakos tak nie wiem, ja tam nie uwazam ze Dom starosci to cos zlego , przynajmiej ten co jest niedaleko mojego domku, to jest bardzo fajny i wogole . A zycie z rodzicami cale zycie ?! No ja sobie tego nie wyobrazam Tongue

Czyli wezmiecie rodzicow do siebie, jak dojdzie juz do tego momentu ? No dobra a wasi mezowie nie ocipieja ? Albo co bedzie jak tesciowie tez opeiki beda potrzebowac? to wszytskich razem bedziecie trzymac?




14 Wrzesień 2009, 21:28
siasia

gaduł‚a
****
Wiadomości: 12.914

no u mnie w rodzinie na szczęście jak dotąd wszyscy starsi radzili sobie (z pomocą ) ale głównie sami aż do śmierci Smiley B. mojego Tatusia lubi i to bardzo Smiley nie wiem czy wszystkich ale jak będzie potrzeba to mojego Tatusia na pewno Tongue i niech sobie B. cipieje, co mi tam Tongue

Za każdą minutę spędzoną tutaj z Wami dziewczynki moje kochane- gorąco dziękuję :*
14 Wrzesień 2009, 21:32
mika20 zDE
Ja tez nie wiem jak by to bylo, mysle ze wogole nie bedzie takiej potrzeby ze sami sobie beda dobrze radzic, ale taka jedna osobe to bym z mila checia tam zamkla, przedstawiac jej nie muszę Tongue
14 Wrzesień 2009, 21:38
siasia

gaduł‚a
****
Wiadomości: 12.914

hahaha, myślę że nie , tam by jej mogło być za dobrze Tongue

Za każdą minutę spędzoną tutaj z Wami dziewczynki moje kochane- gorąco dziękuję :*
14 Wrzesień 2009, 21:53
engelsien19

gaduł‚a
****
Wiadomości: 13.633
ZycieNieJestLepsze AniGorszeOdMarzen,jestTylkoInne


rozumiem Mikus ze masz na mysli wujka, bo przeciez tesciowa z tego co wiem, to bardzo chetnie bys przygarnela na stale , nie prawdaz ?

To tak na dobranoc Wink




15 Wrzesień 2009, 13:41
mika20 zDE
bardzo smieszne Tongue
15 Wrzesień 2009, 18:56
engelsien19

gaduł‚a
****
Wiadomości: 13.633
ZycieNieJestLepsze AniGorszeOdMarzen,jestTylkoInne


A jestescie wstanie wypisac wady i zalety domu starcow ?




  Drukuj  
Strony: [1] 2

Powered by SMF 1.1.9 | SMF © 2006-2009, Simple Machines LLC