No właśnie te płyny - ciekawe czy są przeznaczone tylko i wyłącznie na trudne dni, czy tez mozna ich używać po i przed okresem.
A ja odkryłam pewien kosmetyk - chyba nie jest to nowość, ale ja o tym kosmetyku wcześniej nie słyszałam. Jest to mikrodermabrazja w kremie
Mary Kay. Zestaw składa się z peelingu i serum łagodzącego, zabiegi wykonuje sie 2-3 razy w tygodniu. Zabiegi maja na celu wygładzenie skóry, rozjaśnienie przebarwień, spłycenie blizn, likwidacja niedoskonałości (zaskórniki, wągry) i ogólnie odsłonięcie zdrowszej skóry. Zestaw kosztuje... 199 zł, ale kupiłam na allegro w saszetkach. Jedna saszetka kosztuje 4 zł, kupiłam sobie 5 sztuk i razem z przesyłką zapłaciłam 25zł. Starczy mi to na pięć zabiegów - jeśli będę zadowolona to i tak będę kupowac saszetki, bo na kosmetyk nie mogę jednorazowo wydać aż 200 zł, choć podobno jest bardzo wydajny.
P.S. Jeszcze nie dostałam przesyłki, ale dam znać co i jak jeśli ktoś byłby ciekawy mojej opinii

Przed chwila dostałam przesyłkę. Jutro pierwszy zabieg
